| Grzegorz Miecugow |
|
Przedstawiając różne historie dokonujemy pewnych uproszczeń Z Grzegorzem Miecugowem, dyrektorem ds. publicystyki TVN24 rozmawia Bartosz Szpurek - Od kilku lat polskie media przedstawiają osoby z niepełnosprawnością w dwóch, stereotypowych ujęciach – jako bohaterów, ludzi sukcesu, albo jako biednych i cierpiących. Zastanawiam się, dlaczego nie pokazujemy w telewizji tych niepełnosprawnych, którzy nie są medialni lub nie oczekują od nikogo pomocy? - To słuszna i jak najbardziej prawdziwa teza, jaką postawiłeś. Lubimy w opowiadaniu różnych historii dokonywać pewnych uproszczeń i pokazywać świat w czerni i bieli. Upraszczamy przede wszystkim dlatego, ponieważ nie mamy czasu na dłuższą i wnikliwą analizę tematu. Przekazujemy informację szybko, w kilka sekund i przechodzimy do następnego newsa. Media dokonują pewnego rodzaju selekcji informacji i potrafią prognozować, która historia dobrze się sprzeda. - W latach 80. i jeszcze na początku lat 90. niepełnosprawność była tematem tabu. Dziś media publiczne i komercyjne sukcesywnie zwracają uwagę na problemy osób niepełnosprawnych. Czy na pewno zmierzamy w dobrym kierunku? - Myślę, że tak. W mediach coraz więcej mówi się o problemach i sukcesach osób niepełnosprawnych. Organizowanych jest wiele kampanii społecznych, aukcji charytatywnych. Reporterzy stacji TVN i TVN24 na bieżąco przyglądają się tym zmianom, a jeśli coś jest nie tak – dążą do rozwiązania określonego problemu. Powoli, stopniowo zbliżamy się do Europy. - Telewizja publiczna zdjęła z anteny większość produkcji poświęconych tematyce niepełnosprawności. Media prywatne inwestują w formaty komercyjne, adresowane do odbiorców w wieku od 16 do 49 lat. Czy nie jest tak, że telewizja boi się niepełnosprawnych i pokazywania ich problemów? - Sądzę, że coraz mniej. W TVN24, w programie Prosto z Polski pokazujemy sukcesywnie historie osób niepełnosprawnych. Ta audycja ukazuje tych ludzi bardzo pozytywnie. Nie szukamy taniej sensacji, tylko próbujemy komuś pomóc. Telewizja TVN nie boi się niepełnosprawnych i pokazywania ich problemów. - W Polsce niewiele osób z niepełnosprawnością wykonuje zawód dziennikarza, reportera czy dokumentalisty. Osoby niepełnosprawne, które pracują w mediach zwykle nie pojawiają się na wizji. Czy gdyby zgłosiła się do was osoba poruszająca się na wózku, ale z odpowiednimi predyspozycjami – zostałaby zatrudniona? - Zdecydowanie, tak. Jesteśmy otwarci na współpracę z takimi osobami. Najważniejsze są umiejętności i kompetencje. Niepełnosprawność nie dyskwalifikuje nikogo z wykonywania jakiejkolwiek pracy. |
Grzegorz Miecugow