| Piłka nożna |
|
Bez taryfy ulgowej Bartek Kędzierski ma 17 lat. Urodził się bez prawej ręki. W piłkę grał zawsze. Kiedyś z ojcem, potem na podwórku z kolegami. - On się urodził z piłką nożną. Jak był mały ciągle chodził na boisko – śmieje się Dorota Kędzierska, mama Bartka. Karierę sportową zaczynał w Wiktorii Jaworzno, skąd później trafił do katowickiego GKS. Wiele zawdzięcza pierwszemu trenerowi – Andrzejowi Śliwińskiemu. To właśnie on pokładał w Bartku nadzieje, że osiągnie sukces.
- Bartek bardzo się wyróżniał. Ręka mu nie przeszkadzała. Miał wszelkie predyspozycje by kopać piłkę. Na boisku daje z siebie wszystko. Tutaj zapomina o swojej niepełnosprawności. - Zawsze byłem traktowany tak, jak inni. Wyróżniałem się swoimi umiejętnościami. Starałem się pracować na każdym treningu. Każdy z nas był traktowany, tak samo – podkreśla Bartek. Tak, jak szybko przemieszcza się po boisku, szybko zaaklimatyzował się w drużynie. Koledzy podziwiają go, ale nie stosują w stosunku do niego żadnej taryfy ulgowej. - Zapieprza tak, jak każdy z nas i myślę że będzie z niego dobry piłkarz - mówi Grzegorz Górski, piłkarz GKS Katowice. Jest ambitny, sumienny… i ma jedno marzenie… - Nie wiem, czy jest szansa na Euro 2012, ale na pewno będę na to ciężko pracował. Bartek z uporem i determinacją realizuje swoje dziecięce marzenia. Niedawno został powołany do młodzieżowej reprezentacji narodowej. Przed nim nowe możliwości i szansa na kolejne sukcesy.
|
Piłka nożna